
Wysoka porażka w Kołobrzegu
2018-04-08Nie takiego wyniku spodziewaliśmy się w niedzielne przedpołudnie w Kołobrzegu, gdzie zespół Błoni mierzył się z rezerwami III ligowej Kotwicy.
Podopieczni Pawła Drozdowskiego ulegli na wyjeździe aż 6-3. Niestety nasi piłkarze zagrali słaby mecz, w którym nie mieli szans z mocno wzmocnionym składem piłkarzy na codzień grających w III lidze. I to oni głównie zrobili różnice w pierwszej połowie, która nie była już do odrobienia w drugiej odsłonie przez nasz zespół. Pięć bramek gospodarzy do przerwy pozwoliły spokojną grą miejscowym dowieźć wygraną do końca. Z pewnością do końca wzmocnienia z trzecioligowej drużyny gospodarzy nie usprawiedliwiają naszej ekipy, która popełniała mnóstwo błędów w obronie, grała bojaźliwie i niepewnie. Trener Drozdowski szybko będzie musiał wyciągnąć wnioski bo już w najbliższą sobotę pojedynek z walczącym o IV ligę Orłem Wałcz.
Zespół Błoni dzisiejszy mecz rozpoczął z jedną zmianą w porównaniu z ostatnim meczem. Na zbiórkę nie stawił się Daniel Buszowiecki, którego zastąpił Marcin Pieczara. Pierwszą groźniejszą akcję w meczu miała nasza drużyna. W 7 minucie zza pola karnego uderzył Łukasz Mikołajczyk i piłka trafia w poprzeczkę. W 9 minucie błąd w obronie popełnili nasi zawodnicy, wykorzystał to Łukasz Szymański w sytuacji sam na sam. W 11 minucie było już 2-0. Dośrodkowanie z prawej strony boiska wykorzystał strzałem z pierwszej piłki Łukasz Włodarczyk pokonując Mateusza Kowalczuka. Jak zaczęło się sypać w szeregach naszej drużyny to gospodarze bramki strzelali co kilka minut. W 17 minucie prowadzenie podwyższa Włodarczyk. Była to po prostu zabawa i ośmieszenie naszych obrońców przez ofensywnych graczy Kotwicy, którzy grali sobie z pierwszej piłki i ostatecznie Włodarczyk podciął piłkę nad Kowalczukiem i strzelił gola na 3-0. W 25 minucie piłka odskakuje przed naszym polem karnym Łukaszowi Drabowi, ten błąd wykorzystuje Radosław Bukacki, który na raty pokonuje naszego bramkarza. Fakt że przy tym golu Bukacki pomógł sobie ręką, a sędziowie tego nie zauważyli. W 39 minucie piątego gola strzelają gospodarze. Słabe wybicie piłki przez Mateusza Kowalczuka zapoczątkowało kolejną bramkową akcję Kotwicy, która ostatecznie po łatwym ograniu naszych obrońców zakończyła się bramką Andrzeja Łyszyka. Po tej bramce zespół Błoni przegrywał już 5-0. Na koniec pierwszej części spotkania bardzo ładną akcjęprzeprowadzili nasi zawodnicy. Patryk Kowalczyk zagrał z Wojciechem Gersztynem pierwszą piłkę, po której Gersztyn odegrał do Mikołajczyka, który w sytuacji sam na sam uderzył obok słupka.
Drugą połowę lepiej rozpoczęli Barwiczanie. Kontra naszych graczy po czym Wojciech Łaniucha z pola karnego odgrywa do Wojciecha Gersztyna, a nasz najlepszy strzelec z pierwszej piłki strzela kontaktowego gola, 5-1. W 52 minucie Łaniucha uderza zza pola karnego i bramkarz broni na rzut rożny z problemami. W 60 minucie coraz większy kontakt z rywalem łapią gracze Błoni. W polu karnym faulowany był Gersztyn i on sam pewnie wykorzystał jedenastkę, 5-2. Gdy wydawało się, że nasz zespół jeszcze powalczy z miejscowymi to jednak w 66 minucie można było już być pewnym że 3 punkty zostaną w Kołobrzegu. Długa piłka z obrony Kotwicy, błąd popełnił Mariusz Dziwirski, który głową zagrał wprost pod nogi Szymona Cybulskiego i ten pokonał Kowalczuka. W spektakularny sposób trzeciego gola strzelił Wojciech Gersztyn. Najlepszy strzelec ligi okiwał trzech obrońców Kotwicy, po czym położył bramkarza i strzałem do pustej bramki ustrzela hatricka. Do końca meczu sytuacji wartych odnotowania nie obserwowaliśmy. Kotwica II Kołobrzeg pokonuje Błonie 6-3.
Także z zerowym dorobkiem punktowym nasz zespół wracał do Barwic. To potwierdziło, że nie ma co sobie robić nadziei na wyższą ligę, o której myślą niektórzy w Barwickim środowisku w obecnym sezonie. Okazja do zdobycia kolejnych punktów będzie w najbliższą sobotę. Jednak poprzeczka będzie ustawiona dość wysoko a rywalem naszym będzie Orzeł Wałcz. Wygrana nad Orłem z pewnością poprawi morale naszej drużyny po tej porażce w Kołobrzegu. Dzisiejszy mecz pokazał, że ma problemy trener Drozdowski z zestawieniem formacji obronnej. Brak obrońców z prawdziwego zdarzenia można dojrzeć gołym okiem. Jak trener Błoni poradzi sobie z ustawieniem tej formacji w sobotni pojedynek przekonamy się już w sobotę.
Kotwica Kołobrzeg - Błonie Barwice 6-3 (Ł.Szymański 9', Ł.Włodarczyk 11', 17', R.Bukacki 25', A.Łyszyk 39', Sz.Cybulski 66' - W.Gersztyn 47', 60', 69')
Skład Błoni : Mateusz Kowalczuk - Łukasz Zbroszczyk, Maciej Kondratowicz, Mariusz Dziwirski, Marcin Pieczara (Bartosz Krzyżanowski 70') - Wojciech Łaniucha (Patryk Olczyk 75'), Dominik Woś, Łukasz Drab, Łukasz Mikołajczyk - Wojciech Gersztyn - Patryk Kowalczyk
Żółte kartki - Kotwica - 2 (Hubert Cybulski, Marcin Zabost)
Żółte kartki - Błonie - 1 (Maciej Kondratowicz)