
Porażka na własnym stadionie
2017-11-13Seria kolejnych zwycięstw z rzędu Błoni została w sobotę 11 listopada przerwana przez Wiekowiankę Wiekowo.
Zawodnicy z Wiekowa pokonali nasz zespół, na naszym stadionie 2-0. Była to pierwsza porażka w tym sezonie na własnym boisku podopiecznych Pawła Drozdowskiego. Dwa celne trafienia znalazły drogę do bramki strzeżonej przez Mateusza Kowalczuka. Piłkarze Błoni grali lepiej od rywali, tworzyli więcej sytuacji, tylko co z tego jak skuteczność Barwiczan po prostu była kiepska. Klasyk mawia niewykorzystane sytuację się mszczą i tego dziś mieliśmy potwierdzenie. Kilka bardzo dobrych sytuacji z pierwszej połowy powinniśmy zamienić chociażby na jedną bramkę. Kolejny mecz, w którym świetnych sytuacji nie potrafił wykorzystać m.in Daniel Buszowiecki. W drugiej połowie przyjezdni przesądzili o losach spotkania, w niej Barwiczanie grali nieco słabiej, stracili dwie ładne bramki oraz nadal podtrzymali swą nieskuteczność.
Pierwszy raz w sezonie trener Paweł Drozdowski miał do dyspozycji 18 zawodników do gry. Od pierwszych minut meczu to Błonie cały czas atakowały. W 9 minucie Dominik Woś przekłada dwóch obrońców z Wiekowa po czym oddaje strzał, który broni Marek Kapała. W 13 minucie niepewne wyjście z bramki Kowalczuka, ale na nasze szczęście strzał zawodnika z Wiekowa niecelny. W 22 minucie w dogodnym miejscu znalazł się Daniel Buszowiecki, ale ten strzał był słaby i bramkarz Wiekowianki problemu z nim nie miał. W 25 minucie ładna akcja Błoni, którą rozpoczął Łukasz Drab udanym odbiorem, po chwili zagrał do Mariusza Dziwirskiego, który z pierwszej piłki odegrał do Gersztyna, Wojtek okiwał jednego z obrońców po czym zagrał prostopadle do Buszowieckiego. Ten zamiast oddać strzał z dobrej pozycji, postanowił jeszcze podawać i zrobił to niecelnie psując całą akcję. W kolejnej akcji strzał Marka Bernaciak broni Kapała. W 30 minucie kolejna nieudana próba Buszowieckiego. Z pierwszej piłki pograł Łukasz Mikołajczyk z Wojciechem Gersztynem, który dograł do Daniela a ten oddał bardzo słabe uderzenie. W 42 minucie z rzutu rożnego dośrodkowują przyjezdni i strzał z głowy blisko słupka. Pierwsza połowa bez bramek.
W 53 minucie kontra naszego zespołu, po czym na szybkości Buszowiecki mija dwóch piłkarzy Wiekowianki, zagrywa do Mikołajczyka, który odgrywa z pierwszej piłki do Gersztyna a nasz najlepszy strzelec będąc w trudnej pozycji oddaje strzał obok bramki. W 69 minucie zza pola karnego uderza napastnik z Wiekowa, Szymon Rogala i nad poprzeczką. W 70 minucie kolejna sytuacja Błoni. Łukasz Zbroszczyk podaje do Dominika Wosia, który z linii pola karnego uderza w bramkę i to uderzenie broni bramkarz. W 75 minucie składną akcję stworzyli przyjezdni po czym oddali strzał bardzo blisko słupka. W 77 minucie zawodnicy Wiekowianki Wiekowo mieli powody do radości. Rzut wolny dla WW z około 30 metra, pierwszy zawodnik wysuwa piłkę do Piotra Szczygła, który mocnym, bombowym uderzeniem z daleka pokonuje Mateusza Kowalczuka, 0-1. W 83 minucie Szymon Rogala ustalił wynik meczu. Długa piłki z formacji obronnej przelatuje nad Łukaszem Drabem, który źle ocenił tor lotu piłki, Rogala sprytnie kładzie na ziemie udanym zwodem Krefta po czym mając już przed sobą Kowalczuka oddaje celny strzał przy słupku, 0-2. W 90 minucie czerwoną kartkę otrzymał Mariusz Kreft za głupie kopnięcie piłkarza Wiekowianki. Po czterech meczach doliczonych spotkanie zakończyło się wygraną Wiekowianki Wiekowo 2-0.
Skład Błoni : Mateusz Kowalczuk - Łukasz Zbroszczyk, Łukasz Drab, Mariusz Kreft, Maciej Kondratowicz - Marek Bernaciak (Bartosz Krzyżanowski 68'), Mariusz Dziwirski, Dominik Woś, Łukasz Mikołajczyk (Maciej Telążka 55') - Daniel Buszowiecki, Wojciech Gersztyn
Nie grali : Kacper Tomaszewicz, Patryk Zaborowski, Marcin Pieczara, Sebastian Adamiak, Mirosław Mikelczuk
JK